wtorek, 21 października 2014

Jesienne przyjemności: Pumpkin Spice Latte

Miesiąc temu opublikowałam moją Jesienną Listę Przyjemności na ten rok... i chyba Wam się spodobała, bo już po tygodniu o znalazła się w trójce najczęściej czytanych postów na blogu! A skoro tak, to spieszę Wam donieść, że wczoraj odhaczyłam punkt trzeci na mojej liście, czyli słynne starbucksowe Pumpkin Spice Latte.


I tak, wiem, że ma ponad 300 kalorii, około 10 gram tłuszczu i niewiele wspólnego z prawdziwą dynią... ale raz na jakiś czas chyba nie zaszkodzi, prawda?


Tym bardziej, że jest naprawdę pyszne!

20 komentarzy:

  1. rzadko tam wpadam w ciągu roku, ale jak nadchodzi jesień i pumpkin spice latte zaglądam zdecydowanie częściej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy tego latte nie piłam ale kawa u nich bardzo mi nie smakuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, no ja chodzę tam raczej jak mam ochotę na coś słodko-kawowego niż na taką prawdziwą stawiającą na nogi kawę ;)

      Usuń
  3. Nie jest wskazane czytać TAKIE posty o 23.30! :D Też chcę!!! :) Sturbucks to jest prawdziwa świątynia smaku! Raz na jakiś czas oczywiście można zaszaleć z takim smakołykiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie-takie małe przyjemności dają więcej nam samym niż naszym boczkom :D
    Uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. pewnie,że nie zaszkodzi :) ale mi smaka zrobiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznaję się, że w Starbucksie była tylko raz i to jeszcze w Londynie. A tak jestem wierną fanką Coffe Heaven, która jak się okazuje jest polską firmą, a to tylko motywuje do wspierania ich. kawa wygląda przepysznie, idę sobie zrobić moją wersję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz swoją wersję dyniowego latte? Podziel się! :D

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że oni takie pyszności mają. Co prawda nie pojadę specjalnie (za daleko), ale może kiedyś przy okazji. Poproszę o przywiezienie w termosie. hehe...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusiło mnie kilka razy ale ostatecznie rezygnowałam ze względu na cenę. Nie było wystarczająco dobrej okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ceny są tam nie za ciekawe... ale raz na jakiś czas można zaszaleć! Przynajmniej, żeby spróbować kultowej PSL ;D

      Usuń
  9. Wybieram się od dawna do Starbucksa, żeby spróbować tej kawy. Jednak jakoś nigdy mi się nie udaje.
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to trzebą się w końcu zebrać, bo już niedługo zima, czerwone kubeczki i na jesienną PSL znowu trzeba będzie czekać rok ;)

      Usuń
  10. Do Starbucksa najczęściej prowadzi mnie w cieplejsze dni ochota na frappuccino, Pumpkin Spice Latte jeszcze nie próbowałam, ale tyle na jej temat zachwytów, że w końcu i po nią wyruszę! :)

    PS Przeładna fryzurka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam właśnie odwrotnie - im jest zimniej, tym częstszym jestem gościem w kawiarniach :D
      PS. Dziękuję bardzo :))

      Usuń
  11. muszę wreszcie spróbować :)
    śliczna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy podobnego wynalazku nie piłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raz na jakiś czas nie zaszkodzi, małe przyjemności wchodzą w rachubę :) u nas w Baresso, nie ma właśnie nic na Halloween, żadnej dyniowej kawki.. muszę pocieszyć się moim ulubionym Cafe Late Tiramisu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Nie musisz osobno wklejać adresu swojego bloga - i tak Cię odwiedzę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...