środa, 30 września 2015

DIY: sznurowane baleriny


Jeśli choć trochę śledzicie aktualne trendy w modzie, to pewnie rzuciły Wam się w oczy sznurowane balerinki. Ja po raz pierwszy zobaczyłam je na jakimś profilu na instagramie i niemal od razu zapragnęłam takie mieć. Niestety, modele oferowane przez sklepy za każdym razem miały w sobie coś, co w moich oczach kompletnie je dyskwalifikowało (np. długie spiczaste końce czy brak pięty). Przemyślałam więc sprawę i szybko doszłam do wniosku, że najlepiej będzie je sobie po prostu zrobić! 



Okazuje się, że zrobienie własnych sznurowanych balerinek wbrew pozorom nie należy do trudnych. Jest też dość tanie i, nie licząc czasu schnięcia, zajmuje niewiele ponad godzinę

Jak zrobić sznurowane baleriny









Potrzebne będą:


> BALERINKI - kolor, materiał i fason zależą oczywiście od Ciebie i Twojej wizji;
> SZNUREK - co najmniej 3 metry; najlepiej kupować go razem z balerinkami, żeby ładnie pasował do całości; 
> KLEJ - ja postawiłam na klej introligatorski i sprawdził się znakomicie, ale możesz też kupić np. specjalny klej do tkanin (ceny takich klejów to około 10-30 zł);

Przydadzą się również:

-> metr krawiecki lub linijka
-> nożyczki



Wykonanie:


1. Weź sznurek i potnij go na 12 kawałków po około 6 cm każdyNajlepiej odmierzyć każdy kawałek, żeby wszystkie były maksymalnie równe... ale spokojnie, najważniejsze jest to, jak je później posklejasz, więc parę milimetrów w jedną czy w drugą stronę nie zrobi tutaj wielkiej różnicy.



Resztę sznurka odłóż na potem - po przecięciu na pół powstaną z niego sznurówki.



2. Sklej końce sznurków tak, aby powstały z nich pętelki. Powinny być na tyle duże, żeby z łatwością przełożyć przez nie później resztę sznurka. Po nałożeniu kleju, dociśnij sklejane części i przytrzymaj tak przez 2-3 minuty. 



3. Następnie rozłóż pętelki w jakimś bezpiecznym miejscu (tak, żeby się do niczego nie przykleiły) i zostaw je tak na godzinę czy dwie, aż trochę podeschną.



4. W międzyczasie możesz zaznaczyć na balerinkach miejsca, w których będziesz przyklejać pętelki. Nie podam Ci gotowych wymiarów, bo najlepiej będzie, jeśli dopasujesz je do rozmiaru swoich butów i do swoich własnych upodobań. 
Ja zrobiłam to chyba w najprostszy możliwy sposób - założyłam jedną balerinkę i szpilkami zaznaczyłam, gdzie powinny znaleźć się pętelki. Następnie ją zdjęłam i według niej pozaznaczałam 6 miejsc na drugim bucie.


5. Jeśli pętelki już trochę przeschły, to czas przykleić je w odpowiednie miejsca. Na tym etapie, nie żałuj kleju! Posmaruj zarówno końcówki pętelek jak i miejsca, w które mają trafić. Przyłóż je tak, żeby nieco wystawały - po pierwsze, łatwiej będzie Ci je zasznurować, a po drugie, będą dużo lepiej wyglądać. Każdą przyklejoną pętelkę dociśnij i przytrzymaj przez parę minut tak, żeby klej na pewno chwycił.



6. Odłóż baleriny w bezpieczne miejsce i pozostaw do wyschnięcia. Czas schnięcia zależy od kleju, którego użyłaś - na opakowaniu na pewno znajdziesz odpowiednie informacje na ten temat. Na moim kleju introligatorskim zalecano, żeby odczekać dobę, ale ja dla pewności zostawiłam je na prawie 48 godzin. 


7. Po odczekaniu odpowiedniej ilości godzin, baleriny są gotowe do zasznurowania. Najlepiej zebrać sznurówkę do tyłu, tam podwójnie ją skrzyżować, a następnie owinąć 2-3 razy wokół kostki i zawiązać w małą kokardkę.





Jeśli śledzicie mój fanpage na facebooku, to pewnie widzieliście, że zapowiadałam to DIY już w sierpniu. Postanowiłam jednak jeszcze trochę odczekać, żeby upewnić się, że zrobione tym sposobem balerinki są naprawdę wytrzymałe i będą się ładnie prezentować przez dłuższy czas. Otóż, z radością oświadczam, że moje balerinki służą mi już od ponad 3 miesięcy i mimo, że ich nie oszczędzam, wciąż świetnie się trzymają. Przetrwały już deszcz, upały i cały dzień chodzenia po Krakowie! Śmiało możecie się więc zabrać za tworzenie! :)



Powodzenia! 

13 komentarzy:

  1. Superowy pomysł! Zwykłe czarne balerinki stają się niezwykłe! :) Pięknie Ci to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, wygląda na to, źe to wcale nie jest trudne. Gratuluję pomysłu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Sama byłam zdziwiona tym, jak łatwo poszło!

      Usuń
  3. Zrobiłam kiedyś podobne w gimnazjum, ale to bardziej z przymusu, gdyż moja stopa jest niewymiarowa i w szerokości pasują na mnie buty o 2 albo i 3 rozmiary mniejsze niż w długości. Nie zauważyłam tego trendu na insta, ale podoba mi się Twój ostateczny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ja mam wrażenie, że co chwilę widzę jakieś zdjęcia i ootd z tego typu balerinami :D

      Usuń
  4. Ślicznie wyglądają i jak tylko trafię na porządne baleriny, które po miesiącu nie przetrę na palcach też robię je sobie. :D Ciekawie czy na mnie też będą się tak prezentować jak na Tobie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że będą się prezentować lepiej, bo moje wysokie podbicie raczej nie im nie sprzyja. Ale i tak je uwielbiam i polecam! :3

      Usuń
  5. Świetny pomysł na drugie życie dla butów!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Balerinki wyszły przepiękne! :) Jednak także nie zauważyłam nigdzie tego trendu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie to wygląda, oryginalnie, muszę spróbować tak samo! :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam DIY i samodzielne tworzenie rzeczy, których nie udaje nam się znaleźć w sklepie.
    bardzo fajnie wyszły Ci te balerinki. świetna sprawa! (:

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Nie musisz osobno wklejać adresu swojego bloga - i tak Cię odwiedzę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...