poniedziałek, 28 kwietnia 2014

PA: Fay Helfer i jej niezwykłe portrety w drewnie

Rzutem na taśmę, ale jest! Poniedziałkowy Artysta, a właściwie artystka, to tym razem Fay Helfer. Jej ulubiona technika to pirografia, czyli wypalanie rysunku w drewnie za pomocą specjalnego, zasilanego prądem urządzenia. Do tego dodaje czasem kolorowe pastele i naturalne pigmenty.
Na jej portfolio trafiłam za sprawą tej małej serii portretów postaci z Gry o Tron. Myślicie, że są dobre? Poczekajcie, aż zobaczycie resztę jej prac...

sobota, 26 kwietnia 2014

Wiosenne spacery

Weekend majowy już za parę dni... macie jakieś plany? Wyjeżdżacie? Grillujecie? Ja co prawda nigdzie się nie wybieram, ale jeśli pogoda dopisze, to długiego wiosennego spaceru sobie nie odmówię. Zresztą, już podczas przerwy świątecznej miałam okazję trochę pospacerować i poobserwować jak wszystko wokół się zieleni. Piękny widok! To właśnie wtedy przyszedł mi do głowy pomysł na posta, w którym pokażę wam moje ulubione parki.

Uwaga! Post zawiera duże ilości zielonego!  

czwartek, 24 kwietnia 2014

Bajkowy świat pewnego cukiernika

Pamiętacie post o nowojorskiej lekarce dr Mindy Lahiri, w którym przyznałam się wam do mojej słabości do różnego rodzaju seriali? Otóż dzisiaj chciałam wam polecić inną, dość niezwykłą amerykańską produkcję, za którą trochę ostatnio zatęskniłam...


piątek, 18 kwietnia 2014

Bardzo kreatywne dekorowanie jajek wielkanocnych



Co prawda nie planowałam posta o dekorowaniu jajek, świątecznego stołu czy wielkanocnego koszyczka - inni blogerzy i blogerki dostarczyli nam już mnóstwa tego typu inspiracji. Przypadkiem trafiłam jednak na portal spoonful.com... i teraz już muszę się z wami podzielić tym, co tam znalazłam! :)

niedziela, 13 kwietnia 2014

Vocabulary Journal, czyli mój sprawdzony sposób na naukę słówek

Dzisiejszy post powinien zainteresować wszystkich, którzy wciąż szukają skutecznego sposobu na naukę słówek i zwrotów w języku obcym. Mój Vocabulary Journal służy mi już od dawna i mogę Was zapewnić, że na wzrokowców to naprawdę działa! 

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

PA: Marius Girard, tajemniczy wielbiciel Paryża

Jest taki sklepik z pamiątkami na Montmartre, tuż obok bazyliki Sacré-Cœur, w którym można kupić najpiękniejsze pocztówki w całym Paryżu. To tam parę lat temu kupiłam cudną pocztówkę z reprodukcją akwareli, której autorem jest pewien bardzo tajemniczy francuski artysta, Marius Girard.

sobota, 5 kwietnia 2014

In Bruges, czyli z wizytą we Flamadzkiej Wenecji

Pisząc o moim półrocznym pobycie w Brukseli, wspominałam też o tym jak łatwo i szybko można się stamtąd dostać do innych pięknych Belgijskich miast. Jednym z tych miast jest Brugia i o niej chciałabym dzisiaj opowiedzieć. W Brugii byłam dwa razy. I chociaż za każdym razem spędziłam tam tylko kilka godzin, to wystarczyło, żeby się w niej zakochać i zrozumieć dlaczego co roku odwiedzają ją miliony turystów z całego świata.

niedziela, 30 marca 2014

DIY: kolorowe etui na telefon

Wzbogaciłam się ostatnio o kilka przepięknych wzorów washi tape i od razu musiałam je wykorzystać - tak powstało moje nowe etui na telefon! Jest trwałe, wodoodporne i bardzo wiosenne. Uwierzycie, że jego wykonanie zajmuje tylko 10 minut? :)

czwartek, 27 marca 2014

Kolorowy przysmak z dzieciństwa

Dzisiaj mam dla Was bardzo prosty przepis na "coś słodkiego" do kawy. Mnie kojarzy się on z dzieciństwem, a dokładniej z organizowanymi w podstawówce urodzinami. Tego dnia, wśród przygotowywanych przez mamę przysmaków, zawsze była duża patera z kolorowymi galaretkami w ptasim mleczku.

poniedziałek, 24 marca 2014

PA: Szkockie zachody słońca wg Scotta Naismitha


Cóż za kolory! Czy to możliwe, że zachody słońca na szkockich wybrzeżach są aż tak piękne? A może to tylko bujna wyobraźnia i artystyczna dusza Scotta Naismitha sprawiają, że tak je właśnie widzi? On sam zapewnia, że żaden z tych kolorów nie ani jest przypadkowy, ani tym bardziej zmyślony - wystarczy poczekać na ten jeden krótki moment, kiedy zachmurzone niebo się przejaśnia, a jego zimny błękit miesza się z ciepłymi barwami zachodzącego słońca... i voilà!